Programista w święta
Świąteczny problem
Kolejne Boże Narodzenie! Kolejne Święta! Urlop został już wprowadzony do korporacyjnej machiny akceptującej dni wolne, prezenty dla rodziny są już kupione (a nawet częściowo odebrane), zaczynamy ostatnie przygotowania!…
Zaraz, zaraz. Stop.
Spróbujmy się teraz zatrzymać, a przynajmniej trochę zwolnić. I pomyśleć nad tym, co robimy. A co takiego robimy? Wkręcamy się w szaleństwo (zakupowo - sprzątaniowo - dekoracyjno - jedzeniowe) zamiast zrobić to, co zrobić należy.
A należy, tak myślę, wykorzystać urlop świąteczny w taki sposób, aby odżyć, odbić się od zmęczenia i codzienności, odetchnąć głęboko, spojrzeć spokojnie w przyszłość, podjąć pewne decyzje, które być może zbyt długo odkładaliśmy. To doskonała okazja, aby się, że tak to ujmę, razem z Jezusem narodzić w stajence.









